Agile ze start-upów do dużych organizacji

Agile narodził się w firmach technologicznych jako sposób tworzenia rozwiązań IT, a jego sukces sprawił, że w ślady branży technologicznej idą organizacje z innych sektorów. Liczą na to, że dzięki Agile będą w stanie szybciej dostosowywać się do zmieniającego się otoczenia i sprawniej reagować na potrzeby klientów. Podstawową zasadą jest wyznaczenie celów samozarządzającym się zespołom, w których nie ma ustalonej hierarchii i które same decydują, jak te cele zrealizować.

„Agile polega na tym, żeby nie pracować więcej, tylko mądrzej. Dzięki temu praca jest bardziej efektywna, a proces decyzyjny i komunikacja w zespole – krótsze” – mówi Robert Stanikowski, partner w The Boston Consulting Group, który uczestniczył we wdrażaniu Agile w jednym z australijskich banków.

Po doświadczenia Agile coraz chętniej chcą sięgać duże organizacje. Menadżerowie chcą usprawnień i mają świadomość, że zmiany są nieuchronne, ale entuzjazm nie przysłania im poważnych wyzwań. Chodzi przede wszystkim o konieczność zmiany mentalności pracowników czy zerwanie z wieloma tradycjami pracy. W przypadku dużych organizacji sam proces wdrożenia może trwać kilka lat. „Agile wymaga odpowiedniej struktury firmy, ale dzięki niemu organizacja może sprawniej działać na kilku rynkach” – wskazuje Agnieszka Kłos, prezes Provident Polska, należącego do międzynarodowej grupy International Personal Finance.

Zdaniem Sylwii Drejer-Cichuckiej, dyrektor produktu i rozwoju biznesu w Wonga, metodyka Agile opiera się na trzech fundamentach: pierwszym jest prawo do pomyłki. Drugim – zgoda na to, że raz podjęta decyzja może zostać zmieniona. Trzecim jest stałe weryfikowanie przyjętych założeń.

„Sam Agile funkcjonuje w PKO Banku Polskim od kilku lat. Przed nami jednak wyzwanie transformacji całej organizacji i przełączenia jej na kulturę cyfrową. Taka zmiana kulturowa to duża rzecz dla banku, który za chwilę będzie obchodził setne urodziny” – uważa Szymon Wałach, dyrektor zarządzający i szef transformacji w PKO Banku Polskim.

REKLAMA

Menadżerowie przyznają, że jednym z największych wyzwań jest zmiana świadomości kadry zarządzającej. „U nas najtrudniejszą przeszkodą było przełamanie mentalności firmy i funkcjonujących struktur pracy” – mówi Paweł Bakun, prezes Orange Energia. Podkreśla, że Agile pozwala firmie jednocześnie tworzyć produkt i adaptować się do nowych okoliczności.

Agile jest najbliższy firmom technologicznym i start-upom, które muszą szybko tworzyć nowe rozwiązania, a potem znaleźć sposób na międzynarodowe skalowanie działalności. Marcin Beme, prezes Audioteki, uważa, że właśnie wdrożenie nowego modelu działania pozwoliło jego firmie wprowadzić zmiany, które finalnie uchroniły ją przed bankructwem. Chodziło przede wszystkim o ułatwienie procesu zarządzania organizacją i kontroli budżetu.

„Audioteka działa w kilku różnych strefach kulturowych i bez Agile nie miałaby szans poradzić sobie na rynkach o tak odmiennych potrzebach klientów i warunkach rozwoju” – mówi Beme. Także Radosław Zaleski, dyrektor ds. wzrostu w Netguru, podkreśla, że ta metodyka daje firmie znacznie więcej elastyczności. „Dzięki niej w ciągu dwóch lat poszerzyliśmy działalność, weszliśmy w nowe segmenty i, co najważniejsze, jesteśmy w stanie sprawnie koordynować zarządzanie nimi” – podsumowuje.

Marcin Kotlarek, partner w The Boston Consulting Group, wskazuje, że wdrożenie doświadczeń firm technologicznych i start-upów do dużych organizacji biznesowych, może uruchomić w nich nowe silniki rozwoju. „Chodzi nie tylko o lepszy dialog z rynkiem i szybsze odpowiadanie na potrzeby klientów. Możemy mieć również do czynienia z największą inwestycją w rozwój kapitału ludzkiego i nowych umiejętności, jaka kiedykolwiek obserwowaliśmy w naszym kraju” – uważa partner BCG.

Materiał jest relacją z dyskusji, która odbyła się podczas konferencji „Ryzyka i Trendy 2018”, organizowanej przez Politykę Insight.

 

Źródło informacji: The Boston Consulting Group/PAP

Komentarze

komentarzy

REKLAMA