W ZUS ubezpieczonych jest blisko 560 tys. obcokrajowców. Blisko 75 proc. z nich stanowią Ukraińcy

FOTO. Pashminu / pixabay

Już blisko 560 tys. cudzoziemców płaci składki na ubezpieczenia społeczne. To rekordowy wynik, bo jeszcze w połowie 2016 roku było ich nieco ponad 137 tys. Zdecydowanie największą grupę stanowią Ukraińcy. Składki, które płyną od obcokrajowców, stanowią więc coraz poważniejszą pozycję w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Cudzoziemcy w ten sposób nabywają zaś prawa do świadczeń.

 Liczba ubezpieczonych objętych ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym, niebędących obywatelami Polski, wynosi aktualnie 558 tys. – mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. – Dominującą grupą są obywatele ukraińscy – ponad 418 tys. W tej liczbie mamy Ukraińców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę – 216 tys., ok. 4 tys. prowadzi działalność gospodarczą, a zlecenia i inne tytuły dotyczą 198 tys. osób.

Z danych ZUS wynika, że grupa cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych dynamicznie rośnie. Jeszcze na koniec 2014 roku było ich ok. 124 tys., w połowie 2016 roku – 137 tys. W dużej mierze za ten dynamiczny wzrost odpowiadają Ukraińcy, którzy wybierają pracę w Polsce. Stanowią już 75 proc. wszystkich ubezpieczonych obcokrajowców. Dużo jest też obywateli Białorusi (30 tys.), Wietnamu i Mołdawii (po ok. 8 tys.), Rosji (7 tys.). Szybko przybywa też Hindusów – jest ich 5,4 tys., przy 2 tys. jeszcze dwa lata temu.

Dobra sytuacja na rynku pracy, niskie bezrobocie (5,9 proc. w lipcu) i coraz większa grupa zatrudnionych cudzoziemców przekładają się na dobrą sytuację Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Do końca czerwca 2018 roku przychody sięgnęły 119,5 mld zł (nieco ponad 50 proc. z zaplanowanych), a koszty – ok. 113,7 mld zł (48,7 proc.). Wpływy ze składek w I półroczu pokryły blisko 79 proc. wydatków, co jest nienotowanym wynikiem w historii ZUS.

Jak jednak podkreśla prezes ZUS, opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne przez cudzoziemców to przede wszystkim korzyści dla nich.

 Dzisiaj te 558 tys. cudzoziemców w razie spełnienia warunków przewidzianych w prawie nabywa świadczenia chorobowe i inne związane z chorobą. Nabywają też część uprawnień do emerytury, ponieważ jedna składka w polskim systemie emerytalnym otwiera prawo do emerytury. W razie zajścia tych warunków przewidzianych prawem, powstaje więc konieczność wypłaty świadczeń pieniężnych i to w takim znaczeniu jak dla pracowników polskich, zleceniobiorców czy osób objętych innym tytułem do ubezpieczenia społecznego – tłumaczy prof. Gertruda Uścińska.

REKLAMA

Na terenie Unii Europejskiej obowiązuje koordynacja unijna, a dodatkowo Polska ma podpisanych 13 umów dwustronnych z różnymi państwami spoza Unii. Na tej podstawie obcokrajowcy z tych państw pracujący w Polsce otrzymają emeryturę również z polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Nawet jeśli w naszym kraju przepracuje miesiąc czy dwa, choć w takim przypadku emerytura wyniesie kilkadziesiąt złotych.

W Polsce, jak wynika z raportu „Pracodawcy i pracodawczynie a zatrudnianie cudzoziemców i cudzoziemek”, opracowanego przez Stowarzyszenie Interwencji Prawnej i Fundację Konrada Adenauera, blisko 40 proc. firm zatrudnia obcokrajowców spoza UE, a 81 proc. firm rozważa zatrudnienie kolejnych pracowników z zagranicy. To na pracodawcy spoczywa obowiązek zgłoszenia pracownika do ubezpieczeń społecznych.

 

Źródło: AI Newseria

 

Komentarze

komentarzy

REKLAMA