Gdzie rząd najbardziej przesadza z optymizmem

FOTO. geralt / pixabay

Przyszłoroczne obietnice rządu dotyczące wzrostu PKB czy inflacji nie będzie trudno zrealizować. Założenie dotyczące budżetu państwa mogą okazać się o wiele zbyt optymistyczne, jeżeli chodzi o kurs złotego i deficyt budżetowy, a uszczelnianie systemu podatkowego będzie miało swoje negatywne strony, już bardziej widoczne.

– Nie będzie problemów z osiągnięciem 3,8 proc. wzrostu PKB, ani z inflacją, która będzie w założeniach nieznacznie wyższa od 2 proc. – mówi Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, były prezes GUS. – Natomiast kontrowersyjne jest przyjęcie założeń, że sytuacja w UE będzie nadal dobra, a w związku z tym kurs złotego będzie się umacniał.

Już obecnie widać oznaki spowolnienia gospodarczego w UE. Bardziej odczuwalne będą skutki wojen handlowych.

REKLAMA

– Byłoby bardzo dobrze, gdyby przy niższym wzroście PKB deficyt budżetowy nie przekroczył 28,5 mld zł – ocenia ekspert, zwłaszcza, że coraz trudniej będzie zwiększać dochody budżetu przez uszczelnianie podatków. – Uszczelnianie systemu podatkowego nakłada ograniczenia na działalność przedsiębiorstw, nadal więc będzie niski wzrost inwestycji przedsiębiorstw, nie nadrobimy opóźnień.

 

Źródło: MarketNews24

Komentarze

komentarzy

REKLAMA