Rachunki – czy wiemy, za co płacimy?

Rachunki za media to dla większości Polaków prawdziwa zagadka. Mimo iż opłaty za prąd czy gaz trzeba regulować, to wiedza konsumentów na temat tych kosztów jest znikoma. Jak wynika z raportu „Media i rachunki”, 60% respondentów nie wie, ile pieniędzy wydaje na rachunki w skali miesiąca. Mało tego, aż połowa badanych przyznała, że nie rozumie zapisów zawartych na fakturach za prąd i gaz. Wyniki badań są bezlitosne i obnażają prawdę o wiedzy Polaków, którzy mimo iż płacą dużo, to w większości przypadków nie wiedzą za co.

Uciążliwe opłaty

Poziom życia w Polsce systematycznie się podnosi. Polacy się bogacą, naturalnie więc poziom ich konsumpcji wzrasta. Już sama liczba sprzętów RTV i AGD kupowanych przez konsumentów zwiększa ich comiesięczne opłaty za media. Większe zużycie energii elektrycznej, która jest jednym z najdroższych mediów, realnie wpływa na domowy budżet każdego gospodarstwa. Gdy dodamy do tego tzw. usługi dodatkowe, czyli w przypadku laptopów i komputerów dostęp do Internetu szerokopasmowego, a w przypadku np. telewizora dostęp do telewizji kablowej oraz płatnych usług subskrypcyjnych, okazuje się, że koszty zakontraktowane są dla Polaków sporym wydatkiem. Jak wynika z raportu „Media i rachunki” przygotowanego przez platformę MAM, średnia wysokość comiesięcznych opłat za media to 463 zł. Gdy dodamy do tego czynsz za mieszkanie, który respondenci badania oszacowali na około 442 zł, okazuje się, że statystyczna polska rodzina na podstawowe opłaty wydaje aż około 905 zł miesięcznie.

REKLAMA

Największa zagadka

Wysokość opłat za media nie idzie jednak w parze z poziomem wiedzy Polaków. Największy problem zarówno z określeniem poziomu zużycia czy nazwaniem jednostki pomiaru Polacy mają z energią elektryczną. Jednocześnie to właśnie prąd jest medium, z którego korzystają w największym stopniu i za który płacą najwięcej. Mimo to dla wielu ogromnym problemem jest „rozszyfrowanie” zapisów znajdujących się na fakturze. 50% przebadanych przyznało, że nie rozumie poszczególnych składowych comiesięcznego rachunku za energię elektryczną.

Polacy mają ogromną trudność z rozróżnieniem m.in. opłaty sieciowej, jakościowej czy abonamentowej. Ta pierwsza dotyczy stałych kosztów związanych z utrzymaniem, rozwojem i funkcjonowaniem sieci elektroenergetycznej. Jakościowa to opłata za utrzymanie odpowiednich parametrów prądu, dzięki czemu mamy dostarczany prąd odpowiedniej jakości. Stawka abonamentowa natomiast to nic innego jak opłata za fizyczny odczyt licznika w naszych domach. Istotną składową faktury za prąd jest także tzw. opłata OZE. Uwarunkowana prawnie służy zapewnieniu dostępu do energii pozyskiwanej z odnawialnych źródeł w krajowym systemie elektroenergetycznym – dodaje.

Łatwiej z abonamentem

Znacznie lepiej poziom wiedzy Polaków przedstawia się w przypadku tzw. mediów abonamentowych. Mowa o rachunkach za telewizję, telefon komórkowy czy Internet. Zapisy na fakturach za wyżej wymienione rozumie kolejno 80%, 75% i 80% badanych przed platformę MAM. Dzieje się tak z pewnością dlatego, że rachunki te zawierają znacznie mniej składowych, przez co są dla konsumentów bardziej czytelne.

Opłaty za media, mimo iż powszechne i nieuniknione, sprawiają polskim konsumentom nie lada problem. Brak odpowiedniej wiedzy bezpośrednio wpływa m.in. na możliwości optymalizacji tych uciążliwych opłat. Patrząc na wyniki badań, można pokusić się o stwierdzenie, że Polacy traktują rachunki za media jako rzeczywistość zastaną, na którą nie mają wpływu. Nic bardziej mylnego. Funkcjonowanie wolnego rynku mediów w Polsce, a także istnienie nowoczesnych narzędzi pozwala wpływać na wysokość comiesięcznych opłat i optymalizować je z dużym zyskiem dla domowego budżetu.

REKLAMA


 

Źródło: Newsrm

Komentarze

komentarzy

REKLAMA